My playroom

My playroom





Pokój zabaw ( ok oglądałam kilka dni temu Graya  hihi ) już prawie gotowy. Niestety trenażera włożyć tam nie mogę, więc zostaje w komórce. Drążek też wisi na dole, ale jakoś się przyzwyczaję.  Reszta prawie gotowa. Małe, ale jare. Dokupiłam jeszcze małe hantle do dywanówek ( foto wyżej )jeszcze chce obciążniki na kostki i sluchawki bezprzewodowe . W następnym miesiącu urodziny, wiec kto wie może je dostane hihi

Owsianka na śniadanie się przyjęła. Praktycznie cały tydzień ją wcinam. Jak miałam ochote na coś słonego, w tym wypadku była to tortilla czy jajka, to wtedy owsianka była na 2 śniadanie, Lunch czy nawet kolację. O każdej porze jest super. 

Słodyczy nie jem już jakiś czas. Do postanowień na ten rok doszło skreślenie syfiatego jedzenia. Naprawdę o wiele lepiej się czuje. Nie jestem pełna, kończę jeść wtedy kiedy czuje się syta. Warto pilnować, aby się nie przejadać. Kolejny tydzień nowego roku i jest o wiele lepiej. 

Uważaj i naprawdę to się sprawdza, że nie warto wywalać wszystkiego naraz i rzucać się w trudne treningi. Takie rzucanie wyzwań, kończy się szybko. Nawet wtedy kiedy dobrze się nie zaczęło. Stopniowe wdrażanie się do zmiany jest dobre. Wszystko testuje na sobie, więc wiem co mówię. U mnie zaczęło się od zerwania ze słodyczami, potem śmieciowe jedzenie, które tylko wchodzi w dupe, a nie ma nic odżywczego, a potem trening. Metoda małych kroczków gwarantuje sukces. Już o tym kiedyś pisałam. Poszukaj na blogu.

A Ty jakie masz postanowienie noworoczne ??




Magiczna owsianka, którą da się zjeść !

Magiczna owsianka, którą da się zjeść !





Jakiś czas temu wspominałam, że nie za bardzo kiedyś przepadałam  za Owsianką, szczególnie tą gotowaną,

Zaczęłam ją jeść z jogurtem naturalnym + jakieś owoce i dało radę ją wciągnąć. Ostatnio wymyśliłam ( dla innych pewnie żadna nowość ) zarąbisty sposób na owsiankę, którą jem już kolejny dzień i raczej ze mną taki sposób zostanie na stałe. Chodzi o całonocną owsiankę. 

Bardzo się zdziwiłam jak te same ziarna mogą inaczej smakować.  Sposobów jest milion. Codziennie można jeść co innego. Kto co lubi. 

Na dole moje  owsianki z trzech dni. Jak widać nie oszukuje. Trzyma mnie ona, aż do obiadu.
Zasada jest jedna. Mieszasz wszystko i wstawiasz do lodówki na noc. Rano zajadasz..
Możesz stosować różne ziarna, mieszać je ze sobą. Ja korzystam z różnych na chwile obecna ta z powyższego zdjęcia jest moją ulubiona.




 Składniki:
- płatki owsiane lub inne ziarna
-mleko
-jogurt naturalny grecki
- kakao
-syrop klonowy
-banan 



Składniki: 
- płatki owsiane lub inne ziarna
-mleko
-jogurt naturalny grecki
- krople smakowe kfd Creme brulee
-syrop klonowy



Składniki:
-płatki owsiane lub inne ziarna
-mleko
-jogurt naturalny grecki
-syrop daktylowy
-masa makowo - daktylowa kfd


p.s
Pisząc to wszystko w słuchawkach leci Rita Ora- Anywhere    ostatnio uwielbiam ta nutę. 









Owsianka, kurczak i siłka

Owsianka, kurczak i siłka





Oj brakowało mi mojej owsianki. A Wy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na przygotowanie swojej ulubionej Owsianki?

Ja samej Owsianki jako takiej nie zjem, zawsze muszę dodać jakiś jogurt naturalny + owoce. Ostatnio obczaiłam zarąbisty syrop daktylowy.





A poniżej moje nowe odkrycie. Niestety to wersja limitowana, ale jeszcze do kupienia. 
Masa Makowo - daktylowa. Boska.




Obiad też już gotowy. Dzisiaj potrawka z kurczaka z mojego przepisu. Przepis jest - TUTAJ -




Sprzedałam w czwartek swoja toaletkę, wiec miejsca trochę się zrobiło i w weekend robię siłkę w pokoju. Dam znać jak wyszło.

A jakie plany u Was ?






Nowy rok 2018

Nowy rok 2018




Jestem, żyje, wróciłam.

Przepraszam, że tak mało mnie było. Prawdę mówiąc chciałam troszkę odetchnąć i pozostać offline.

Jak wiecie byłam prawie miesiąc w Polsce. Ten czas chciałam spędzić z rodziną, dlatego dałam sobie przerwę od bloga. Ale koniec tłumaczeń JESTEM !

Nie ma co się chwalić, ale nie trzymałam zbytnio diety. Śledziowa sałateczka mojej mamy była obłędna. 3 lata jej nie jadłam, więc musiałam nadrobić. O jarzynowej nawet nie będę wspominać.

Ale mimo, iż dieta kulała, nie złamałam się jeśli chodzi o słodycze. Wszyscy wiedzieli, że ich nie jem, ale doskonale kusili mnie ciastami, czekoladkami, cukierkami. Ale jestem z siebie dumna. DAŁAM RADE i nie zjadłam dosłownie nic.

Niestety nowy rok nie zaczął się bajkowo. Wchodziłam w niego z chorobą. Dawno tak paskudnie się nie czułam, a czasu na regeneracje nie było wcale.  Z tego powodu sylwester był na kanapie , przed telewizorem z Kevinem. Kobiece dni też przyszły niespodziewanie no i tak oto nie jestem w najlepszej formie.

Treningi zaczynam od nowego tygodnia. Jak widać z opowieści powyżej , nie jestem w stanie teraz lecieć i robić ostry trening.  Zresztą w wolnej chwili mam zamiar odgruzować mój pokój "graciarnie" i zrobić w nim mini siłkę. Teraz ćwiczę po całym domu.

Mam kilka postanowień noworocznych, ale o nich będzie w następnym poście.

A Ty jak spędziłaś święta i Nowy rok ?






Leniwy kurier

Leniwy kurier





Paczki do Polski gotowe. Tym razem dwie. Zawsze wysyłam swoje rzeczy wcześniej , aby przylecieć i mieć wszystko już koło siebie. 

To już trzeci raz kiedy kurier jest tak leniwy i nie odbiera moich paczek. Wczoraj widziałam go nawet przez okno. Wyszedł z auta, popatrzył dookoła i pojechał. Oczywiście bez moich przesyłek. Zapłacone wszystko, potwierdzenia na mailu są i nic. Jestem taka wkurzona, tyle czasu zmarnowane. Teraz już wiem , że paczki nie dojdą na czas i przez kilka dni nie będę w PL nic mieć... Szkoda, że niektórzy maja innych w głębokim poważaniu.

Okay, żeby tak nie marudzić,  pewnie widzieliście moje szybkie śniadanie na insta czy FB ? Skończyła mi się tortilla więc wjechał na talerz chleb orkiszowy.

Taki mój sekret na szybkie śniadanie to kurczak.

Gotuje 3-4 piersi z kurczaka albo indyka. Czasem kupuje już gotowane. Kroje w kostkę i zamrażam. W chwilach kryzysu mam szybki posiłek. Dodać warzywa czy ryż i już mamy zdrowe danie.

Polecam ten sposób.

Dlatego dziś na śniadanie był: chleb orkiszowy, jajko w koszulce, kurczak, warzywa, przyprawy i sos pomidorowy z mojego przepisy. Jest na blogu w zakładce dieta.

 

No nic, trzeba coś zrobić z tymi paczkami.... Nie jestem w stanie wziąć ze sobą do samolotu dodatkowych 50 kg... 



 
Copyright © 2014 be slim , Blogger