Przepis BeSlim Kurczak w cieście filo.

Przepis BeSlim Kurczak w cieście filo.



Dzisiaj moja wersja kurczaka w cieście filo. Mówię Wam pychaaa
 
 

Podaje moje proporcje, bo tyle danej rzeczy miałam, wiec możesz dodać czegoś mniej lub więcej.

- piersi kurczaka x4
- 1/2 dużej marchewki
- średni por
- duża cukinia
- garść groszku mrożonego
- 0,5 l wywaru z kurczaka
- 3 łyżki jogurtu naturalnego
- 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
- przyprawy: sól, pieprz, liść laurowy, czosnek, słodka papryka, curry, oregano.
- opakowanie ciasta filo, możesz użyć mniej
- oliwa z oliwek

Polecam duży wok lub garnek.

Warzywa pokroić w kostkę i podsmażyć na oliwie, dodać kurczaka pokrojonego w kostkę i smażyć około 3 minut. Dodać przyprawy , wymieszać i zalać bulionem. Dusić i zredukować do połowy płyn. Dodać skrobie, wymieszać, dodać jogurt już na wyłączonym gazie i wymieszać.

Przełożyć do wysokiej formy, u mnie ceramiczna. Na to pozgniatać ciasto filo. Tzn wzięłam każdą warstwę osobni do reki, zgniotłam i ułożyłam na kurczaka. Skropić ciasto filo oliwa z oliwek i do piekarnika 180 stopni 20-25 min. Gotowe wtedy kiedy ciasto filo jest już zrumienione ładnie na brąz.

Podawać z sałata.

Możesz dodać inne warzywa, ja po prostu dodałam co miałam. Będą też pasować pieczarki, papryka.  Albo nawet zmienić kurczaka na indyka czy czerwone mięso.
 
 
 
 
SMACZNEGO.
 
 
 
 
Moja motywacja

Moja motywacja





Moja motywacja jest lekko dziwna i przechodziła różne fazy.

Na początku oglądałam różne zdjęcia pięknych kobiet z ciałami jak marzenie, patrzyłam, patrzyłam i marzyłam o takim ciele,

Potem mi się trochę zmieniło.

Teraz motywują mnie osoby, które pokazały swoje metamorfozy, które walczyły bardzo, aby wyglądać tak jak chcą.

Pierwszą osobą na myśl przychodzi mi Dominika Gwit. Wiem, wiem dopadł ją efekt jojo, nieodpowiednia dieta. Ale nie wnikam w szczegóły, chodzi o samą osobę. Osoba, która miała problemy z otyłością ogromne od dziecka, wzięła się w garść i w ciągu chyba 9-10 miesięcy osiągnęła coś co mnie zaszokowało. Nie potrafiła już znaleźć ubrań dla siebie, ale tylko z tego powodu, że nie było już tak małych , a nie tak dużych...

Naprawdę gdy mam chwile słabości przypomina mi się ta metamorfoza.

Mówię wtedy do siebie skoro ona dala rade, ja tez dam !

A Ciebie kto najbardziej motywuje do dalszego działania ?


( źródło zdjęcia google.pl)








Mój plan na wiosnę

Mój plan na wiosnę








Postanowiłam sobie coś ustalić na kolejny rok, a ścisłej mówiąc na wiosnę. Spełnić jedno z moich marzeń.

Może to głupio zabrzmi, ale zazdroszczę innym, że potrafią biegać. Bardzo, ale to bardzo chciałabym się nauczyć biegać. Na rowerze potrafię ciągiem jechać nawet 2 godziny, bez żadnej przerwy i wypluwania pluć.
Gdy parę razy próbowałam biegać po 5 minutach już nie miałam siły i moje płuca prawie opuszczały moje ciało. Chyba za bardzo chciałam od razu biegać normalnym, szybkim tempem.

A co najlepsze na bieżni potrafię biegać nawet godzinę , w terenie nawet 5 min nie potrafię...

Ta lekkość, brak problemów, czysta głowa, słuchawki w uszach i ulubiona muza,  która dodaje skrzydeł. Takie mam zdanie na temat biegania. No właśnie dlatego to jest jedno z moich marzeń. Wreszcie porządnie nauczyć się biegać.

Już czas. Było kilka prób nieudanych niestety. Postanowiłam zacząć na wiosnę. Podczas zimy postaram się w domu  poćwiczyć nad wytrzymałością i wybrać porządne buty do biegania, aby nie zrobić sobie krzywdy.

Kto jest ze mną ?

Mam dwie książkę, która kupiłam jakiś czas temu, może zakupie jeszcze inna ? Poczytam jeszcze internet na ten temat.

A przede wszystkim plan, plan, plan. Samowolka nie wypali.

Nie mogę się doczekać.

A Ty potrafisz biegać ?






Choróbsko

Choróbsko






Choróbsko znowu mnie dopadło. No cóż okres jesienno - zimowy to dla mnie jakaś masakra. Nie ubiorę szalika czy czapki na 5 min , albo nie dosunę zasuwaka w kurtce i już jestem chora. Miał tak ktoś ?

Więc pewnie częstotliwość treningów znowu się zmniejszy.

Ale, ale dobra wiadomość jest taka , ze kolejny tydzień zaczął się bez słodyczy. Nadal się trzymam i jestem z tego niezmiernie dumna.

Śniadanie i kolacja dzisiaj będą takie sama z racji tego, że źle się czuję, a to szybko zrobić : tortilla, kurczak i warzywa. Obiad: indycze kulki z mojego przepisy TUTAJ






Do tego pomiędzy kawa x2, banan, jogurt i oczywiście woda, dużo wody.

Dzisiejsze Serialowe cardio będzie bez Cardio niestety... może jutro...

W sumie to mam ochotę na jakiś film może powtórka Greya ? :)






Gruba

Gruba




Dlaczego ktoś nie weźmie ode mnie tych wystających boczków, grubych ud i tego cholernego brzucha z rozstępami....
Szczerze to jak nie muszę to nie patrzę w lustro, bo jak widzę siebie to humor pada całkowicie.

No cóż dzisiaj post o moim narzekaniu i jedzeniu.

Dieta ważna rzecz, każdy w dzisiejszych czasach już o tym powinien wiedzieć.


70% dieta 30% ćwiczenia i ciało jak marzenie.


Ogarnełam już temat zdrowego jedzenia, można zobaczyć na moich fotach tu, fb czy na instagramie.

Ale do niedawna nie było tak kolorowo.

Najgorzej u mnie było z wielkością posiłków. Nie ważę wszystkiego, bo nie mam na to czasu.  Mimo iż było wszytsko zdrowe to zapychałam cały talerz i jadlam. Właśnie i tutaj był mój problem. Musiałam zmniejszyć  porcje. Duży talerz zamieniłam na mniejszy, mała szklankę na dużą i co najbardziej mi sie sprawdziło - pudełka. Zawsze wszystko przekładam do pojemników, najlepiej takich z przegródkami. Nie da sie do nich napchac tyle co upychalam na talerzy. Pudełka pomaga mi w trzymaniu mniejszych porcji idealnych aby czuć się najedzonym, a nie przejedzonym

Pojemnik np taki:





A Ty jakie masz sposoby, albo z czym sobie nie radzisz podczas wali o wymarzona figurę?






Kolejny dzień

Kolejny dzień





Wczoraj ułożyłam menu na cały tydzień. Lepiej mi z taka rozpiską. Wiem co jem i kiedy jem.

Dzisiejsze śniadanie to tortilla z warzywami i kurczakiem, małe smoothie z banana , jabłka i awokado oraz mała kawa.

Obiad będzie później: ryż z warzywami i kurczakiem albo spaghetti z dyni.





A na kolacje się jeszcze zobaczy.

Trening : sprzątanie domu i cardio.


Od nowego roku wprowadzam odżywkę białkowa. Jaka, kiedy , gdzie  jeszcze będę pisać.

Słodyczy dalej nie tknęłam, brawo ja !

A co u Was ?



Złość

Złość



Okay wróciłam do treningów. Nerwowa atmosfera w domu zmotywowała mnie do powrotu.

Jednym słowem po prostu musiałam się zmęczyć, aby poczuć się troszkę lepiej. Padło na cardio na rowerze.

Tak, tak pamiętaj to jest odpowiedni moment, aby zacząć już myśleć o nowym bikini i wymarzonej figurze.

Plan na najbliższy czas. Rano cardio lub interwały , wieczorem trening siłowy.

 A Ty, jaki masz zaplanowany trening na najbliższe dni?


Aaaa pamiętaj CZYSTA MICHA !!!!

Wiem, dzisiejszy post to taki misz masz. Po prostu mój nastrój jest kiepski, ale chce Wam pokazać, że mimo wszystko jestem tutaj i walcze dalej.






Walcz

Walcz




Cieszę się, że w głowie pewne sprawy mam poukładane. Oczywiście chodzi o BeSlim.

Nie wiem kto to powiedział pierwszy, ale zgadzam się z tym, że nie przytyło się w jeden dzień i nie schudnie się w jeden dzień.

Często chcemy bardzo szybko schudnąć . Najlepiej to po tygodniu już widzieć 3 kg mniej. Ale to jest nie możliwe. Trzeba ogarnąć swoje myślenie. Zaczynając swoją walkę o wymarzoną, piękną figurę , musisz wiedzieć , że potrzeba na to czasu. Zdrowo powinnaś dać sobie czas od 9-12 miesięcy.
Mi dużo czasu zajęło przestawienie się. Nie widząc efektów po tygodniu odechciewało mi się jakich kolejowej ćwiczeń i wracały słodycze. Teraz myśle inaczej, nie zniechęcam się tak szybko. Mam w glowie plan.

Zobacz jeśli zepniesz tyłek i pomyślisz co będzie po roku tego wszystkiego? Naprawdę to tylko rok. Potem nie musisz już tak harować. Zreszta po roku tak pokochasz sport , że treningi będą twoja częścią życia. Wtedy już nie będzie w lustrze osoby, na którą nie możesz patrzyć. Treningi będą samą przyjemnością, ponieważ będzie już rzeźbienie, a nie odchudzanie.

WALCZ !




 Nie !!!

Nie !!!




Nie uzależniaj się od jedzenia. To paliwo dzięki, któremu żyjesz. Jesteś zdrowy.
Ale nie popadaj w paranoje. To tylko jedzenie. Wybierz zdrowe produkty, zjedz i zapomnij o nim.

Myśląc bez przerwy co masz zjeść popadasz w uzależnienia. To jeden z wielu powodów , dlaczego nie udaje Ci się zrzucić tego o czym marzysz.

Oglądasz piękne zdjęcia, szukasz godzinami przepisów, pytasz milion razy osoby, która ma piękne cialo co jadła. To ja już teraz Ci odpowiem. Jadła zdrowo, bez spiny.

Jedzenie to nawyk. Jesz, zapominasz i żyjesz. Ale nie niewolnictwo.

Jeśli nauczysz się zdrowego odżywiania to będzie wielki krok do Twojej przemiany.
Nie myśl ciagle co zjesz za 3 godziny, bo to doprowadza do tego, że już teraz jesteś głodna.

Żyjesz po to żeby żyć, a nie po to aby jeść.







Chwila dla siebie

Chwila dla siebie






Wczoraj wrzucałam na Insta i FB zdjęcie jak łapię chwilę dla siebie. Czasem jest mi potrzebne takie coś. Wyciszenie , pobyć sama ze soba. Naładować baterie. Jeśli jest ładnie, nie pada i w miare ciepło moją oazą spokoju jest schodek przed domem. Posiedze sobie tak z godzinke i od razu jest mi lepiej.

Ale nie o tym dzisiaj.

Wreszcie jest ze mna okay. Zawroty głowy prawie minęły, wiec moge wracać do treningów. Wieczorem serialowe cardio. Znowu musze się przestawić na wieczorny trening. Ale dam rade.

Nie bede szaleć z mocnymi interwałami, czy hiit. Godzinne cardio na rowerze wystarczy. W poniedziałek dam sobię wycisk. W weekend zrobie coś siłowego plus długi spacer. Zapowiada sie piękna pogoda (UK). Słoneczko plus około 18-19 stopni. Szkoda siedzieć w domu. Będą zdjecia na pewno wiec czekajcie.



Postanowienie noworoczne

Postanowienie noworoczne




Na zdjęciu ukochany sernik...

Okay nie będę okłamywać siebie i Was. Ostatnie problemy zdrowotne troche mnie dobiły i troszkę podjadłam słodyczy. O dziwo nie było żadnych fast foodów tylko słodkie.

Ale ja mam taki jeden sposób na mnie.

Postanowienie noworoczne.

 Zakaz jedzenia słodyczy , fast food itp przez cały rok. Nawet tych zdrowych nie robię, żeby nie kusiło. Kilka razy robiłam takie wyzwanie i dałam rade. Nikt we mnie nie wierzył, nawet podsuwali pod nos wszystko, ale dałam rade. Mam nawet gdzieś zdjecia z pierwszą czekoladą po roku postu. Czuję, że teraz też trzeba tak zrobić. Ale, ale zaczynam wcześniej.

Teraz, już dziś, nie czekam do nowego roku.

Działasz ze mną ? Tutaj  ➡️ Słodycze ⬅️ Masz pomocny post , jak walczyć ze słodyczami.

Dlaczego tak drastycznie ? Bo jak nie nakopie sobie sama do dupy tego, że słodycze nie daja mi nic to nikt i nic mi nie pomoże. Dlatego trzeba raz na zawsze z tym skończyć. Naprawde to jest uzależnienie.

Ok naoglądałam się ostatnio zdjęć na zszywce z super brzuchami. Wiem, sama pisałam, że tego nie wolno robić, tylko umiar pomoże. Cóż stało się. Ale plus tego , że spinam dupe i działam. Chce wreszcie włożyć krótkie spodenki w lato, a nie chodzić w legginsach w 30 stopnia.

Złośliwość rzeczy martwych + moje śniadania

Złośliwość rzeczy martwych + moje śniadania







Mikrofalówka zepsuta, zmywarka odmówiła współpracy i zamiast zmywać tylko namacza. Ej nie nawidzę jak kilka rzeczy psuje się jednego dnia. 

Ostatnio nie mogę się wyrobić ze wszystkim. Też tak macie, że doba jest za krótka?

Stan zdrowia. Powoli czuje się już lepiej. Treningów jeszcze nie robię , jeszcze za słabo się czuje. Czysta micha jest. 

Ostatnio nałogowo jem tortillę na śniadanie. A Ty?





Czasem jem węgle , a czasem białko - tłuszcz na śniadanie. Trzeba słuchać swojego organizmu i nie kopiować innych. OK przepisy tak, ale nie cały jadłospis, bo można zrobić sobie krzywdę. Pamiętaj o tym.





Spadek formy

Spadek formy







Wiem, wiem mało mnie tu ostatnio. Ale mam powód. Troche zdrowie szfankuje. Chyba spadek magnezu to spowodował. Dlatego teraz sprawdzam i się witaminuje. Treningi też troche poszły w odstawkę. Ten kto miał niedobór magnezu, wie jak się człowiek czuje.

W następnym tygodniu będzie post ze zdjęciami jedzenia. Może was zainspirują do zdrowych zmian.
Mimo, iż trening kuleje na chwile obecna. Ale czystą michę trzymam.

A tak poza Tym to co u Was?
Najlepszy sos pomidorowy

Najlepszy sos pomidorowy






Wreszcie udało mi się wymyśleć najlepszy sos pomidorowy. Pasuje do wszytskiego.
Wykorzystuje go do zup, spaghetti czy sosu do pizzy.


Składniki:
- puszka pomidorów
- 1 i 1/2 łyżki octu balsamicznego
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- 2 duże ząbki czosnku
- 1 łyżeczka oregano ( NIE zamieniaj na bazylie czy tymianek )
- 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- sól

Wszytsko połączyć i zmiksować na gładko. Gotowe ! Prosto i szybko.








Rozmyślania BeSlim

Rozmyślania BeSlim





Łapię ostatnie chwile w ogrodzie. Jesień już w pełni się zaczyna. Temperatura spadła znacząco, ale jeszcze daje rade posiedzieć w ogrodzie. 

Zmieniłam teraz na kilka dni porę treningów. Jak wszyscy idą spać to ja wtedy idę na serialowe Cardio. Lubię ćwiczyć rano. Ale jak widać, wole wziąć kawkę i posiedzieć jeszcze troszeczkę w ogrodzie i wyrestować. Niedługo zima i już nie będzie tak fajnie.

Żeby nie było pytań. W termosie jest kawa. Robiłam jakiś czas temu test i ten oto termos z chińskiej strony trzyma 3 dni ciepła !!!

A Wy w jakich porach lubicie ćwiczyć? Rano, wieczorem, a może w południe. Wiem, wiem każdy ma inny rytm dnia. Ja, kocham rano bo mam więcej energii , motywacji i siły. Ale na te kilka dni ładnej pogody zmuszam się i robię trening wieczorem.





vanitas vanitatum, et omnia vanitas - moja dieta

vanitas vanitatum, et omnia vanitas - moja dieta




"Marność nad marnościami i wszystko marność"

Chyba najtrudniej u mnie było utrzymać diete. Z treningami nie mam aż takiego wiekszego problemu. Włączam muze i ona daje mi kopa do zrobienia treningu.

Na początku to zdrowe odżywianie, to był jakiś koszmar. Otwierałam lodówkę i nie wiedziałam co jeść. Nie wspomnę o zakupach, bo z koszyka się wysypywało, tak wszystko brałam.

Oj jaka ja głupia byłam. 

Teraz mam już wszystko poukładane w głowie i wiem co i jak.

Po pierwsze
Nie ważę produktów. Okay żeby nie skłamać ziarna które jem na śniadanie ważę, ale to tylko dlatego, żeby wiedzieć ile ich wsypać. Nie lubię marnować jedzenia , dlatego żeby nie wywalić tego co zjeść nie mogę wolę zważyć. Tak samo z ryżem czy makaronem do obiadu. Nie martw się, ziemniaków nie ważę.

Po drugie
Gotowy jadłospis, a raczej posiłki.
Są dwie opcje. 
A) Albo planuje dzień wcześniej całe menu na kolejny dzień. Także wstaje rano i wiem co jem caly dzień. 

B) Albo przygotowałam sobie jakiś czas temu zestaw kilku propozycji na dany posiłek. Tzn na śniadanie mam z 6 propozycji, na obiad to samo itp.

Z reguły wygrywa u mnie opcja  B , a tylko dlatego, że nigdy nie wiem na co mam ochotę. Czy na węgle z rana czy może jednak białko- tłuszcz.

Także nigdy nie dopuszczam do takiego momentu, w którym nie wiem co mam  zjeść. 
Zawsze takie coś kończyło się u mnie jedzeniem tych złych rzeczy. 

Po trzecie
Zawsze weź coś ze sobą. Nawet jabłko czy moje fit placki ( przepis post niżej) będzie dobre, niż nic. Albo wiesz gdzie idziesz i masz 100% pewność,  że tam kupisz zdrowego gotowca. Nigdy nie zostawaj bez jedzenia. To zawsze kończy się batonem z maszyny, albo słodką bułą,ponieważ to zawsze jest wszedzie dostępne.







Fit placki - Przepis

Fit placki - Przepis





Szybkie i zdrowe. To moje dwa główne kryteria, jeśli chodzi o przygotowywanie posiłków.
Dzisiaj leci do Was szybki przepis na placki z owocami.

Wersja classic

Składniki:
- 110 g mąki kukurydzianej/ ryżowej/ owsianej. Wybierz swoją ulubioną
- 100 ml wody
- 1 łyżka  oliwy z oliwek/ oleju/ masła roztopionego / innego zdrowego tluszczu do wyboru
-  1 jajko
- 1/3 łyżeczki sody
- garść ulubionych owoców,   u mnie najczęściej to mrożone owoce leśne, jabłka, gruszki, śliwki
- jogurt naturalny opcjonalnie


Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Rozgrzewamy patelnie i na suchej bez dodatku oleju pieczemy nasze placki. Szybko sie rumienia , wiec uważaj żeby się nie przypaliły.
Mozesz jeść je same lub z dodatkiem jogurtu naturalnego lub zdrowego słodzidła. Możesz posypać owocami , albo innymi ziarnami. Opcji jest wiele. Ja je lubie zabierac na wycieczki.


Wersja de luxe

Składniki:
- 110 g mąki kukurydzianej/ ryżowej/ owsianej. Wybierz swoją ulubioną
- 100 ml wody
- 1 łyżka  oliwy z oliwek/ oleju/ masła roztopionego / innego zdrowego tluszczu do wyboru
-  1 jajko
- 1/3 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka kakao
- 1 banan pokrojony w kostkę . (Każdy plaster na 4 części)
- jogurt naturalny opcjonalnie

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Rozgrzewamy patelnie i na suchej bez dodatku oleju pieczemy nasze placki. Szybko sie rumienia , wiec uważaj żeby się nie przypaliły.
Mozesz jeść je same lub z dodatkiem jogurtu naturalnego lub zdrowego słodzidła.

Smacznego















Copyright © 2014 be slim , Blogger