Photo mix BeSlim

Photo mix BeSlim




Photo mix BeSlim tak będzie się nazywać nowa wersja mix zdjęciowego. Dzisiaj chce Wam pokazać zakupki na lato. Ja mam problem ze spodenkami. Jak sa krótkie to niestety ale zawsze idą mi do góry, albo uda sie ocierają , w upalne lato niestety jest to bolesne. Ale znalazłam rozwiązanie. Zobacz koniecznie w czym będę chodzić w lato.

Szary letni kombinezon to moje rozwiązanie na 
Letnie upały. Do kupienia - TUTAJ -




Wersja granatowa do kupienia  - TUTAJ -


Powrót do licealnych czasów. 
Czytał ktoś całą serie ?


Urlop w Pl. Cudna pogoda . Tego brakuje mi na wyspach


Miłego długiego weekendu Kochani. 


Czytałaś mój poprzedni wpis? Jeśli nie, koniecznie musisz go zobaczyć !


Kawa, kawka, kawunia. Uwielbiam, najlepsza ta świeżo mielona. 


Relaksik po ciężkim dniu, każdemu sie należy. 


Oj nie pamiętam kiedy jadłam pizze. A Ty? Przyznaj sie :) 


Gofry tutaj z mąki gryczanej i kokosowej. Uwielbiam w wersji na słono szczególnie. 


Nowy sprzęt od męża.


Brownie BeSlim na poprawe humoru, na ten dzień, w którym można. Przepis w poście o brownie. 



Wiesz co jest najgorsze w tym całym odchudzaniu?

Wiesz co jest najgorsze w tym całym odchudzaniu?


Wiesz co jest najgorsze w tym całym odchudzaniu? Zacząć.
Zaczynałam milion razy, obiecywałam, że to juz dzisiaj bede regularnie ćwiczyć, trzymam czystą michę i zero słodyczy. Ok minęło 3 dni , a ja wsunęłam na kolacje duży kawał pizzy...
Ile razy sie to zdarzało u Ciebie ?  Właśnie - milion razy. Ale wiesz co jest najlepsze w tym wszystkim ? Za milion pierwszym razem podniesiesz się i dokonasz tego o czym marzysz.

To ważne: NIE PODDAWAJ SIĘ!

Zrób sobie rachunek sumienia, w głowie, na kartce, w komputerze, gdziekolwiek.
Napisz, co jest najtrudniejsze dla Ciebie w tym całym odchudzaniu.

Mój: 
Nudne ćwiczenia,
Miłość do jedzenia
Słabość do słodkiego

Tak wiem najgorsze z najgorszych .
Ale wiesz, że możesz z tym walczyć !

Najgorszy chyba jest ten pierwszy miesiac. Kiedy wszystko liczysz, planujesz, odmierzasz, zapisujesz , ciagle myślisz o jedzeniu, ćwiczeniach, głodzie, treningach. Wiesz powiem Ci , że właśnie popełniłaś ten jeden wielki, ważny błąd, który prowadzi do Twojej kleski.

Zaangażowanie. Owszem zaangażowanie jest bardzo ważne, ale nie w 100% .
Nie myśl, o tym całym odchudzaniu non stop , bo dostaniesz kuku. To właśnie ciągłe liczenie , planowanie, organizacja powoduje kleske. Daj sobie luz. Miej hobby , a odchudzanie to tylko dodatek do codziennego życia. Nie oglądaj po raz kolejny jak koleżanka z internetu schudła, nie pytaj milion razy Jak Ty to zrobiłaś? Tez chce !

Zdrowe odżywianie, ( NIE dieta ) ćwiczenia to jest to co ona zrobiła.

Dopiero zaczynasz , ok. Zrób 20 min trening, a nie godzinny. Nie rzucaj się od razu na trening , gdzie po kilku minutach przeklniesz go od najgorszych. Wybierz ten lżejszy, uwierz po paru seriach takiego treningu będziesz mogła zrobić juz 30-45 min tego cięższego.

Jedzenie i slodycze ? Ok bez słodyczy można żyć. Wywal wszystkie słodycze z domu To na dobry początek.

Zdrowe odżywianie. Nie smaż na szklace oleju, najlepiej gotuj na parze, czy piec w piekarniku . Białe chleby, maki, ryże poprosty odstaw i zamien na zdrowsze. Jesli juz nie wytrzymasz i koniecznie będziesz potrzebować kawałka ciasta to upiec to zdrowe. Nie przesadzaj z częstotliwością tych zdrowych słodyczy. Nie zapomnij o zdrowych tłuszczach, białku i węglach. Woda, pij, pij, i jeszcze raz pij dużo wody.  

To taki mały początek do sukcesu. 


Jak być Fit i nie zwariować

Jak być Fit i nie zwariować





Jak być Fit i nie zwariować. Dzisiaj taka mała pogadanka, co mnie wkurza w tym całym fit stylu.


Owsianka, nasiona goi, pudding chia. Czy jesteś w stanie najeść się takim puddingiem ? Ja , Nie.
Obiad, kolacja, lunch: porcje na talerzu trzeba szukać z lupą. Sałateczka na obiad bez żadnego białka - pamiętaj , to nie prawdziwy posiłek, nie podążaj tą drogą.

Kwestia pierwsza: cena - Szybko wygooglałam. Nasiona goi 50 zł, nasiona chia 20 zł, mleko kokosowe 10 zł, różnego rodzaju mąki 8 zł, mleczko kokosowe 10 zł, olej awokado 30 zł, różnego rodzaju słodzidła ksylitol, syrop z agawy, melasa kolejne koszta. Naprawdę trzeba to wszystko miec, żeby być fit. Trzeba to jeść? Nie ! Tyle mamy smacznych warzyw, mięs, owoców, nabiału itp. Uwierz, mieszkam poza granica Polski i wiesz czego najbardziej mi tu brakuje. Jedzenia, tego normalnego, zdrowego, czystego POLSKIEGO jedzenia. 

Doceń, a nie wymyślaj codziennie nowego ciasta z ksylitolem na spodzie z orzechów, wiórków czy innych słodyczy. Chyba, po to się odchudzasz i redukujesz słodycze, żeby potem szukać szybko jakiś alternatyw, żeby tylko zjeść ciastko ? Masz ochotę to zjedz normalne, czekoladowe. Owszem jedz zdrową wersje słodyczy, ale nie szalej i nie zajadaj codziennie, ponieważ nie wyleczysz sie z nałogu słodyczowego.

Porcje - Od zawsze wiadomo, że aby schudnąć trzeba mieć deficyt w kaloriach. Czyli musisz jeść troszeczkę mniej. No ale nie od razu porcje typu " lupa" tzn. że aż musisz przetrzeć oczy, aby je zobaczyć. Na prawdę niektórzy szaleją z wielkością porcji. Nie mówię od razu, żeby nasadzić warzyw, białka, tłuszczu węgli nie wiadomo ile no ale też nie przesadzajmy, że łyżka ryżu, mięso jak 3 palce i 5 liści sałaty to obiad, po którym masz energie na kilka godzin.
Np. ja po owsiance na śniadanie już po godzinie muszę coś zjeśc, bo nie daje rady.  Wsłuchaj się w swój organizm. Jeśli ktoś je owsiankę na śniadanie, to Ty możesz zjeść jajecznice. Nie musisz robić i jeść tego, co inni jak Ci nie smakuje owsianka.

Różnorodność - Owszem robię gar zupy i zdarza mi się go jeść 3 dni, ale wyobrażasz sobie, że masz go jeść 5 dni ? ok może sobie wyobrazisz, ale smak tej zupy już nie będzie taki jak pierwszego czy drugiego dnia. Tak samo kurczaka, ryżu czy innego jedzenia. Dążę do tego żeby nie robić nie wiadomo jakich pudełkowych zapasów w lodówce. Zawsze znajdzie się te pół godziny, aby zrobić sobie ŚWIEŻY posiłek.

Ok teraz mnie linczujcie za moje poglądy. Po prostu musiałam się wyżalić.
A na kolacje miałam, a co 2 kanapki z chleba gryczanego z wędliną i mnóstwem warzyw, a nie szejka białkowego, czy same liście.


Brownie

Brownie


Niedziela, wszyscy na popołudniowej drzemce, a ja siedzę i wcinam brownie. Tak, dobrze czytasz. Jem brownie. Teraz pewnie myślisz Taaa to, co to za BeSlim skoro wpieprza brownie , a na insta pokazuje zdrowe posiłki. No cóż, czasem tak bywa, że po ciężkim tygodniu fizycznym i psychicznym nadchodzi taki dzień , ze energii brak na wszystko. Tak pocieszałam się kawałkiem brownie, które z rana zrobilam. Chcesz przepis?

Do sedna. Chodzi o to, żeby nie popadać w jakaś paranoje bycia fit. Masz zły humor, jest Ci źle zjedz brownie. Nic się nie stanie.
Moda na bycie fit panuje od dawna, ale ja i mój blog tego nie popiera. Nie chce być za wszelka cenę fit i dążyć do tego po trupach. Ustalać jakieś durne krótkie terminy żeby tylko zdarzyć do tego lata wyskoczyć w to pieprzone bikini.

Tak mam doła gdy patrze na siebie, mega brzuch z rozstępami stad aż na Alaskę, uda o Matko Boska, aż nie komentuje , a dupa to mogla by być trochę mniejsza i odstająca.

Staram się . Ćwicze prawie każdego dnia ( nie, nie mam czasu na 2 h trening, mam rodzinę ) jem zdrowo, bynajmniej się staram. Nie wypominaj mi teraz tego brownie...
Mam 28 lat zawiesiłam sobie poprzeczkę na 30. Na 30 urodziny mam plan wystąpić w sesji zdjęciowej w najlepszym bikini na świecie ! Szukam fotografa? Ktoś chętny ?! To będzie taka moja nagroda za poświęcenia . Walczysz ze mną?


Chciała bym ogłosić , że forma bloga trochę się zmieni. W sieci nie znalazlam jeszcze interesującego bloga à la pamiętnika , w którym można przeczyta zmagania w darzeniu do wymarzonej sylwetki. A więc chce, aby ten blog był taki. Będę publikować posty związane ze sportem itp ale to tez będzie mój taki pamiętnik. Takie miejsce , w ktorym my wszyscy będziemy się wspierać, wymieniać informacje, dawać rady. Jesteś? Przedstaw się w komentarzu.




Copyright © 2014 be slim , Blogger