Poniedziałek podsumowanie

Poniedziałek podsumowanie






Dzisiaj poniedziałek, czyli dzień podsumowania.

TRENING

Ten tydzień był dla mnie nieco stresujący, zabiegany i potrzebowałam treningu, który mnie mega odstresuje. Cardio to taki rodzaj treningu, na którym mogę się wyżyć. Cały tydzień kręciłam cardio lub interwały na rowerze. Jak ja to mówię na wkurwie trening wchodzi idealnie. Przepraszam, za określenie, ale inne tutaj zdecydowanie nie pasuje.

Cardio robiłam 40 min, interwały 25-30 min razem z rozgrzewka i cool down.

DIETA

Czysta micha utrzymana. Niedługo 4 miesiące bez słodyczy. Z tym nie było problemu. Na dole przykłady posiłków, które jadłam.

Niestety, ale jedną rzecz muszę ograniczyć. Chodzi tutaj o chleb. Wiele razy mówiłam, że trzeba jeść wszystko, ale z umiarem i tego nadal się trzymam. Ostatnio wynalazłam super piekarnie, gdzie można kupić pyszny chleb. Właśnie dlatego potrzebuje detoksu od chleba. Kocham go niezmiernie, ale musimy się troszkę rozstać, gdyż nie jestem w stanie skończyć na jednej kromce, a na połowie bochenka....















Przepis na ta zupę będzie w tym tygodniu. 
Pomidorówka z kalafiorem


OGÓLNE SAMOPOCZUCIE


Szczerze, to takiego mega mierzenia i ważenia  nie było. Po prostu wzięłam dupę i zaczęłam ćwiczyć. Aby wyniki były miarodajne, pomierzę się i zważę. Następnym razem będą rezultaty, czy zeszło coś z obwodów i z wagi.

Ta radość po skończeniu treningu jest nie do opisania. Endorfiny lepsze niż kawa.

Naprawdę polecam. Jeśli jeszcze nie zaczęłaś, to musisz to zmienić. Zaufaj mi. Twój stan fizyczny i psychiczny bardzo się poprawi.






 
czwartek, trening i jedzenie

czwartek, trening i jedzenie








Czwartek dziś. Nie obijam się, a Ty ?

W planie dzisiaj zrobienie dywanówki na brzuch, uda i dupę, a może interwał na rowerze. Jeszcze nie wiem. Zobaczę, na co będę mieć siłę i ochotę. A Ty? Jaki dziś robisz trening ?

Śniadanie. Dzisiaj wyjątkowo miałam ochotę na coś ciepłego.

Wleciał kurczak ze szpinakiem, cukinią na chlebku z jajkiem w koszulce i trochę „zielska".



Obiad to moja potrawka z kurczaka, tym razem w cieście francuskim. Przepis TUTAJ



Na kolacje będzie owsianka, która została z rana, akurat doda energii do wieczornych ćwiczeń.

Po ćwiczeniach wleci białaczko. Może shake ?

Pamiętaj ! Zawsze, ale to zawsze musisz coś zjeść po ćwiczeniach. Nie ważne, że nie chce Ci się. Musisz i koniec kropka. W tej kwestii nie dyskutuj ze mną.

Widzisz nie głodzę się, jem wszytko z umiarem, nie przejadam się, nie chodzę głodna, jem różnorodnie. Tak, właśnie powinno wyglądać odżywianie. Zdrowe, racjonalne jedzenie. Wszystko po trochu, ale z umiarem.


.
Siła małych rzeczy

Siła małych rzeczy





Każdy chciałby wyglądać pięknie. Najlepiej jak by to już wszystko stało się po tygodniu.
 

Niestety nie przytyło się w tydzień i nie schudnie się w 7 dni.

Zanim zacznie się cokolwiek robić, trzeba zrozumieć powyższą rzecz. Jeśli nie rozumiesz, nie zabieraj się za walkę.

Ja walczyłam kilka razy. Blog ma już kilka lat. Zawsze kończyło się po 2-3 miesiącach. Dlaczego ? Właśnie dlatego, że oczekiwałam efektów już, teraz, natychmiast.

Teraz jest inaczej, dorosłam do tego zdania. Jestem cierpliwa, świadoma tego, że trzeba czasu. Dać sobie więcej czasu. Metoda małych kroczków. Często o tym wspominam.

Proszę, nie mów mi, że nie potrafisz znaleźć 30 min w ciągu dnia na trening. To tylko pół godziny. Przewartościuj swoje życie, zorganizuj się tak, aby na wszystko mieć czas.

Ok teraz boli, ale potem nie będzie. Potem będziesz ciągle gapić się w lustro z niedowierzaniem, że tak to JA tak wyglądam.

Tak, to ja mam dupę taka, jaka widziałam na motywacyjnych zdjęciach,
Tak, to ja mam bica, a nie obwisły flak.
Tak, to ja mam brzuch, którego nie trzeba chować pod gaciami sięgającymi za pępek.

U mnie poniedziałek jest dniem wolnym. W każdy poniedziałek będę zdawać relacje. Co u mnie, co jadłam, co ćwiczyłam, jak rezultaty, jak motywacja.


 Po co? 
Aby zmotywować siebie i Ciebie ! Tracisz motywacje, napisz do mnie. Uwierz ja nie mogę doczekać się miny tych osóbktóre nie wierzą we mnie, które podśmiewają się pod nosem, które tylko podcinają skrzydła.

Każdy zaczynał, nikt nie urodził się z kratą na brzuchu. Każdy przez to przechodziłNiektórzy muszą  zrzucić więcejprzytyć albo bardziej wyrzeźbićKażdy zaczynał, nie jestem pierwsza i nie jesteś ostatnia. Możesz pokazać, że się da i warto. Samoocena wzrasta milion razy, samoakceptacja, poczucie własnej wartości idzie w góręWszystko zacznie się układać. Zaczniesz częściej się uśmiechać, pewność siebie będzie zdecydowanie na wyższym poziomie. To wszystko się będzie działo.

Ufasz mi ?






To ona sprawia , że mi sie chce.

To ona sprawia , że mi sie chce.







Czasem niektóre sprawy nakładają się na siebie, że za cholerę nie ma się nastroju do treningów. A żeby się pocieszyć, je się to, czego nie powinni. Co nóż czasem tak bywa.

Mam na to sposób. Mam jedną taką rzecz, która, mimo iż się wszystko spierdzieli, potrafi podnieść, chwycić za fraki, krzyknąć ogarnij się wreszcie ! Potrafi pomóc zebrać dupsko. Zrobić porządne interwały, dywanówki czy siłowy, tak aby cholernie się zmęczyć, żeby bolało jak nigdy i być z tego szczęśliwym.

O kim mówię, a raczej o czym ?

MUZYKA

Od zawsze dodaje mi skrzydeł. Może brzmi banalnie i głupio. Ona pomaga mi w chwilach kryzysu, dodaje energii. Bez muzyki nie umiem zrobić treningu. Nie wejdę na rower i nie zakręcę nawet minuty. Po prostu nie potrafię zrobić treningu bez niej.

Też tak masz?




My playroom

My playroom






Pokój zabaw (ok oglądałam kilka dni temu Graya hihi) już prawie gotowy. Niestety trenażera włożyć tam nie mogę, więc zostaje w komórce. Drążek też wisi na dole, ale jakoś się przyzwyczaję. Reszta prawie gotowa. Małe, ale jare. Dokupiłam jeszcze małe hantle do dywanówek (foto wyżej ) jeszcze chce obciążniki na kostki i słuchawki bezprzewodowe. W następnym miesiącu urodziny, wiec kto wie może je dostane hihi

Owsianka na śniadanie się przyjęła. Praktycznie cały tydzień ją wcinam. Jak miałam ochotę na coś słonego, w tym wypadku była to tortilla czy jajka, to wtedy owsianka była na 2 śniadanie, Lunch czy nawet kolację. O każdej porze jest super.

Słodyczy nie jem już jakiś czas. Do postanowień na ten rok doszło skreślenie syfiastego jedzenia. Naprawdę o wiele lepiej się czuje. Nie jestem pełna, kończę jeść, wtedy kiedy czuje się syta. Warto pilnować, aby się nie przejadać. Kolejny tydzień nowego roku i jest o wiele lepiej.

Uważaj i naprawdę to się sprawdza, że nie warto wywalać wszystkiego naraz i rzucać się w trudne treningi. Takie rzucanie wyzwań, kończy się szybko. Nawet, wtedy kiedy dobrze się nie zaczęło. Stopniowe wdrażanie się do zmiany jest dobre. U mnie zaczęło się od zerwania ze słodyczami, potem śmieciowe jedzenie, które tylko wchodzi w dupę, a nie ma nic odżywczego, a potem trening. Metoda małych kroczków gwarantuje sukces. Już o tym kiedyś pisałam. Poszukaj na blogu.

A Ty jakie masz postanowienie noworoczne ??






Magiczna owsianka, którą da się zjeść !

Magiczna owsianka, którą da się zjeść !








Jakiś czas temu wspominałam, że nie za bardzo kiedyś przepadałam za Owsianką, szczególnie tą gotowaną.

Zaczęłam ją jeść z jogurtem naturalnym + jakieś owoce i dało radę ją wciągnąć. Ostatnio wymyśliłam (dla innych pewnie żadna nowość) zarąbisty sposób na owsiankę, którą jem już kolejny dzień i raczej ze mną taki sposób zostanie na stałe. Chodzi o całonocną owsiankę.

Bardzo się zdziwiłam jak te same ziarna, mogą inaczej smakować. Sposobów jest milion. Codziennie można jeść co innego. Kto co lubi.

Na dole moje owsianki z trzech dni. Jak widać nie oszukuje. Trzyma mnie ona, aż do obiadu.

Zasada jest jedna. Mieszasz wszystko i wstawiasz do lodówki na noc. Rano zajadasz.

Możesz stosować różne ziarna, mieszać je ze sobą. Ja korzystam z różnych na chwile obecna ta z powyższego zdjęcia jest moją ulubioną.





 Składniki:
- płatki owsiane lub inne ziarna
-mleko
-jogurt naturalny grecki
- kakao
-syrop klonowy
-banan 




Składniki: 
- płatki owsiane lub inne ziarna
-mleko
-jogurt naturalny grecki
- krople smakowe kfd Creme brulee
-syrop klonowy



Składniki:
-płatki owsiane lub inne ziarna
-mleko
-jogurt naturalny grecki
-syrop daktylowy
-masa makowo - daktylowa kfd


p.s
Pisząc to wszystko w słuchawkach leci Rita Ora- Anywhere    ostatnio uwielbiam.









Owsianka, kurczak i siłka

Owsianka, kurczak i siłka






Oj brakowało mi mojej owsianki. A Wy macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na przygotowanie swojej ulubionej Owsianki?

Ja samej Owsianki jako takiej nie zjem, zawsze muszę dodać jakiś jogurt naturalny + owoce. Ostatnio obczaiłam zarąbisty syrop daktylowy.






A poniżej moje nowe odkrycie. Niestety to wersja limitowana, ale jeszcze do kupienia. 
Masa Makowo - daktylowa. Boska.





Obiad też już gotowy. Dzisiaj potrawka z kurczaka z mojego przepisu. Przepis jest - TUTAJ -




Sprzedałam w czwartek swoją toaletkę, wiec miejsca trochę się zrobiło i w weekend robię siłkę w pokoju. Dam znać jak wyszło.

A jakie plany u Was ?







Nowy rok 2018

Nowy rok 2018









Jestem, żyje, wróciłam.

Przepraszam, że tak mało mnie było. Prawdę mówiąc, chciałam troszkę odetchnąć i pozostać offline.

Jak wiecie byłam prawie miesiąc w Polsce. Ten czas chciałam spędzić z rodziną, dlatego dałam sobie przerwę od bloga. Ale koniec tłumaczeń JESTEM !

Nie ma co się chwalić, ale nie trzymałam zbytnio diety. Śledziowa sałateczka mojej mamy była obłędna. 3 lata jej nie jadłam, więc musiałam nadrobić. O jarzynowej nawet nie będę wspominać.

Ale mimo, iż dieta kulała, nie złamałam się, jeśli chodzi o słodycze. Wszyscy wiedzieli, że ich nie jem, ale doskonale kusili mnie ciastami, czekoladkami, cukierkami. Ale jestem z siebie dumna. DAŁAM RADE i nie zjadłam dosłownie nic.

Niestety nowy rok nie zaczął się bajkowo. Wchodziłam w niego z chorobą. Dawno tak paskudnie się nie czułam, a czasu na regeneracje nie było wcale. Z tego powodu sylwester był na kanapie, przed telewizorem z Kevinem. Kobiece dni też przyszły niespodziewanie no i tak oto nie jestem w najlepszej formie.

Treningi zaczynam od nowego tygodnia. Jak widać z opowieści powyżej, nie jestem w stanie teraz lecieć i robić ostry trening. Zresztą w wolnej chwili mam zamiar odgruzować mój pokój „graciarnie” i zrobić w nim mini siłkę. Teraz ćwiczę po całym domu.

Mam kilka postanowień noworocznych, ale o nich będzie w następnym poście.

A Ty jak spędziłaś święta i Nowy rok ?







Copyright © 2014 be slim , Blogger