Nowy rok 2018









Jestem, żyje, wróciłam.

Przepraszam, że tak mało mnie było. Prawdę mówiąc, chciałam troszkę odetchnąć i pozostać offline.

Jak wiecie byłam prawie miesiąc w Polsce. Ten czas chciałam spędzić z rodziną, dlatego dałam sobie przerwę od bloga. Ale koniec tłumaczeń JESTEM !

Nie ma co się chwalić, ale nie trzymałam zbytnio diety. Śledziowa sałateczka mojej mamy była obłędna. 3 lata jej nie jadłam, więc musiałam nadrobić. O jarzynowej nawet nie będę wspominać.

Ale mimo, iż dieta kulała, nie złamałam się, jeśli chodzi o słodycze. Wszyscy wiedzieli, że ich nie jem, ale doskonale kusili mnie ciastami, czekoladkami, cukierkami. Ale jestem z siebie dumna. DAŁAM RADE i nie zjadłam dosłownie nic.

Niestety nowy rok nie zaczął się bajkowo. Wchodziłam w niego z chorobą. Dawno tak paskudnie się nie czułam, a czasu na regeneracje nie było wcale. Z tego powodu sylwester był na kanapie, przed telewizorem z Kevinem. Kobiece dni też przyszły niespodziewanie no i tak oto nie jestem w najlepszej formie.

Treningi zaczynam od nowego tygodnia. Jak widać z opowieści powyżej, nie jestem w stanie teraz lecieć i robić ostry trening. Zresztą w wolnej chwili mam zamiar odgruzować mój pokój „graciarnie” i zrobić w nim mini siłkę. Teraz ćwiczę po całym domu.

Mam kilka postanowień noworocznych, ale o nich będzie w następnym poście.

A Ty jak spędziłaś święta i Nowy rok ?







6 komentarzy:

  1. Ślicznie wyszłaś na tum zdjęciu. Widać urlop Ci posłużył. Super , że wracasz. Jakieś nowe plany na blog?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DZięki za miłe słowa. Tak plany związane z blogiem są. Więcej i częściej pisać.

      Usuń
  2. Zdrówka Kochana !

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że udało Ci się spędzić okres świąteczny w Polsce, na pewno było miło. Trzymam kciuki za plany na nowy rok i czekam na notkę, w której się nimi podzielisz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziekuję za komentarz i zapraszam ponownie. BeSlim

Copyright © 2014 be slim , Blogger