Wesołych Świąt

Wesołych Świąt




Wesołych Świąt Kochani.

Wracam do Was po Świętach.

Pamiętaj, jeśli zjesz kawałek sernika w Święta to nic się nie stanie. Nie przytyjesz 10 kg. Umiar i opamiętanie.



Zdrowia, radości i uśmiechu na twarzy !
Sportowe zakupy

Sportowe zakupy





Lubię sportowe oferty, które co kilka tygodni pokazują się w znanych marketach.

W poniedziałek popędziłam z samego rana do Lidla po dwie rzeczy, na które czekałam od kilku miesięcy.

Pulsometr marzył mi się od jakiegoś czasu. Idealny do interwałów i biegu. Na samym początku nie chciałam wydawać kasy na coś, czego jeszcze nie znam. Udało mi się kupić pulsometr z Lidla za
80 zł. Na początek wystarczy.






Dokupiłam jeszcze opaskę na telefon , którą przypina się na rzep do ramienia.






A Ty zakupiłaś / eś coś w Lidlu ze sportowej oferty ?


Nieudany lot...

Nieudany lot...




Od prawie 2 tygodni jestem w Polsce.

Kilka spraw do załatwienia w kraju zmusiło mnie do przylotu na jakiś czas.

Pierwszy raz bałam się, że nie dolecę.

Już na samym początku wszystko wskazywało, że to nie będzie łatwa podróż. Brak wydrukowanych biletów do ostatniej chwili. Czas na nową drukarkę, moja niestety psuje się w tych ważnych dniach, kiedy jest najbardziej potrzebna.

Odprawa, wyciąganie wszystkiego, prześwietlenia. Czekanie kilkanaście godzin z nieznanymi osobami na lot. Niewielka poczekalnia i masa ludzi. Kolejne pół godziny i kolejne informacje, że lot będzie opóźniony o następną godzinę, po czym informacja o moim locie znika nagle z planszy. Lotnisko odwołuje całkowicie lot, wszystkie możliwe loty. Telefony do rodziny. Zmęczenie, głód, złość, łzy, bezradność, brudne ubranie, masa myśli jak zorganizować nowy lot, jak odzyskać stracone pieniądze, nowe rezerwacje, nowe terminy w Polsce, dojazdy do domu w UK i PL.

W uszkodzonym głośniku, w mniej oczekiwanym momencie usłyszeć, że lot zostaje przełożony na następny dzień. Znowu telefony, załatwianie dojazdu do domu, myśli o bezpłatnym hotelu na koszt lotniska. Gigantyczna kolejna w informacji. Milion bagaży, a tylko dwie ręce. Powrót do domu w trakcie ogromnej ulewy, gdzie nic nie widać. Strach, mijanie co kilka kilometrów porozbijanych samochodów. Mgła, deszcz, wiatr.

Kolejny dzień, kolejna droga na lotnisko, kolejne załamanie pogody. Odprawa, wyciąganie wszystkiego, sprawdzanie, przeszukiwanie, tłumaczenia, pomoc innym w odnalezieniu się w obcym kraju i w nowej sytuacji.

Kolejny odwołany lot, chwile bezradności, kolejne godziny czekania na jakiekolwiek informacje. Alarm pożarowy i ewakuacja lotniska, zgubiony bagaż. Transport na inne lotnisko autokarem oddalone o ponad 2 godziny jazdy. Nowe lotnisko i nowe problemy. 
Przeszukiwania, sprawdzania, prześwietlania. Znowu czekanie na lot, aż wreszcie siedzę w samolocie, na który czekałam 2 dni. Bez jedzenia (gdyż nie było w tym dniu dostawy z jedzeniem do samolotu) z kawą najgorszą na świecie.

To tak w bardzo dużym skrócie, jak wyglądała moja podróż do Polski, do domu, do rodziny.

Pozdrawiam osoby, które podróżowały ze mną w tym czasie. Tak, jestem zdania, że w chwilach kryzysu obcy ludzie potrafią sobie wzajemnie pomóc. Bezinteresownie pomóc. Gdyby nie oni byłoby mi ciężko i odwrotnie. Gdyby nie ja, im też byłoby ciężko dotrzeć do naszej Polski. Nie ważne, czy masz 20,30 czy 60 lat. Ludzie potrafią się jednoczyć w tych chwilach, w których potrzebują wsparcia i pomocy.

Nie oceniaj kogoś, po prostu pomóż, jeśli widzisz, że ktoś potrzebuje pomocy. 

Kiedyś Ty możesz jej potrzebować.

Dziękuje mojej rodzinie. To oni dokładniej wiedzą jak było mi ciężko w tej podróży. Okazali dużo wsparcia i pomocy, jakiej każdy by potrzebował w tej sytuacji.

Tę podróż odsypiałam 3 dni.

A Ty masz jakieś wspomnienia z nieudanych podróży ?




Moje odżywki

Moje odżywki






Czas na odżywki białkowe. Mam w swojej szafce kilka sztuk. Na dniach pewnie pojawi się kilka nowych smaków. 

Białko pije po treningu , czasem  waniliowa ląduje do owsianki.



MY PROTEIN waniliowa do kupienia TUTAJ


KFD serek mascarpone z orzechami i miodem do kupienia TUTAJ

KFD solony karmel do kupienia TUTAJ

OSTROVIT dostałam próbkę,  do kupienia TUTAJ

KFD jakiś czas temu stosowałam. Powróciłam, gdyż ciekawią mnie ich nowe smaki. My protein mam pierwszy raz, ale już się bardzo polubiliśmy.

A więc tak prezentuje się mój zapas na chwilę obecną.

Mam w kuchni swoją szafkę , a w niej białka, bidony, kropelki smakowe, o których już mówiłam wcześniej i wiele innych cudów. Niedługo pojawią się nowe produkty, wiec uzupełnię wpis.

A Ty stosujesz odżywki białkowe? Jakiej firmy? Polecasz coś konkretnego? 




Prywata

Prywata










Może troszkę opowiem o sobie ? Co o Tym myślisz ?

W poprzednim miesiącu miałam urodziny.

Epizod z sushi zakończył się już na starcie. Jeśli mnie czytasz wiesz, o co chodzi. Wyszło okay, ale jakoś zapach nori dalej mnie odrzuca. Za jakiś czas zrobię raz jeszcze.

Ukochany kubek do kawy, niestety wyleciał mi podczas mycia. Czas kupić nowy.

A wiesz, że najlepsze przepisy wychodzą mi, gdy w lodówce same pustki i trzeba zużyć resztki? Np Makaron ryżowy z warzywami czy makaron pełnoziarnisty z kurczakiem. Przepis na ten drugi już za chwilkę. Makaron ryżowy z kurczakiem możesz poczytać TUTAJ jak zrobić.

Mam włosy do pupy, gdy są proste. Tak bardzo mnie denerwują, ale szkoda mi ich obciąć.

Jestem fizjoterapeutą oraz Trenerem Personalnym.

Mieszkam w UK, ale już niedługo wracam do PL.

Moja pasja to wspinaczka. Wspinam się już 11 lat.

Nie jem słodyczy od października.

Kocham gotować.

Pije tylko wodę niegazowaną.

Uwielbiam czytać książki.

Ciągle mi zimno, nawet latem śpię w skarpetach

Chce nauczyć się biegać, jeszcze w tym roku.

Kocham kawę.

Marzy mi się ekspres do kawy La Pavoni Klik tutaj


Lubię się malować .

Chcę skoczyć na bungee, ale panicznie się tego boję.

Muzyka towarzyszy mi każdego dnia. Bez niej nigdy nie zrobię treningu.

Kocham psy. Mam jednego. Rasa :Collie. Wabi się NEO.

Kocham oliwki i oscypki. 








Copyright © 2014 BeSlim , Blogger